W świecie tabletów z Androidem ciężko znaleźć dzisiaj wydajne, ale równocześnie przystępne cenowo urządzenie. Dominują tanie i słabe lub drogie i świetnie wyposażone jednostki. Huawei MediaPad M3 Lite 10 stara się wypełnić lukę w środku. Jak mu się to udaje? Zachęcamy do zapoznania się z testem tabletu.

Tablety nie wzbudzają już dużych emocji. Ugruntowały sobie pozycję, znalazły rzeszę sympatyków, a Ci korzystają już dość często z leciwych urządzeń i nie widzą potrzeby zmiany. Gdy zmieniają się okoliczności i zajdzie potrzeba zakupu z reguły pojawia się kłopot. Na rynku brakuje bowiem rozsądnych średniaków. Jest wiele dobrych i drogich urządzeń albo dużo tanich, niekoniecznie wartych zakupu ze względu na słabe podzespoły. Huawei wydaje się doskonale to rozumie i stara się wypełniać tę lukę pomiędzy. MediaPad M3 Lite 10 jest przykładem takiego właśnie urządzenia. Tablet możemy kupić obecnie za około tysiąc złotych (w zależności od oferty i promocji). Ttrzeba powiedzieć, że to bardzo rozsądna propozycja. W tej cenie dostajemy rozsądnie wyposażone urządzenie z niezłym ekranem, które z pewnością nada się do oglądania w podróży filmów i seriali.

Huawei MediaPad M3 Lite 10 pracuje pod kontrolą cztero rdzeniowego procesora Qualcomm MSM8940, układu graficznego Adreno 505 i systemu Android 7.0 Nougat. Na pokładzie znajdziemy 3GB pamięci RAM a taka kombinacja wystarcza już do codziennej pracy. Niestety musimy się liczyć z drobnymi przycięciami interfejsu i dłuższym oczekiwaniem na wykonanie niektórych zadań. Tablet musi czasami „przemyśleć” swoje działanie i bywa to uciążliwe. Zachowanie osładza nieco cena MediaPad M3 Lite 10 i reszta podzespołów. Producent wyposażył bowiem urządzenie w 32GB pamięci wewnętrznej, którą możemy rozbudować kartą microSD. Warto wspomnieć też o obecności modemu sieci komórkowej LTE oraz czterech głośnikach Harman Kardon, które umieszczone są nie tylko na spodzie, ale również od góry. Huawei chwali się tutaj technologią SWS 3.0, która odtwarza prawidłowo z lewego i prawego kanału niezależnie od tego, w jakiej pozycji trzymamy urządzenie. Głośniki grają przestrzennie i głośno, choć dość dudniąco i chwilami pustawo. Do szybkiego przeglądu filmów z YouTube z pewnością to wystarczy, choć w wymagających uszach może pozostać pewien niedosyt. Nie sądzę jednak, by wiele osób chciało korzystać z tabletu bez słuchawek. Z pewnością ta wada przeszkadza zatem mniej niż ogólna wydajność całego systemu.

Trzeba pochwalić Huawei za jakość wykonania. Aluminiowa obudowa i staranność z jaką spasowane są poszczególne elementy obudowy robią bardzo dobre wrażenie. Urządzenie jest solidne i to duży atut. Trzeba też zwrócić uwagę na jego wagę. 460 g to nieco więcej niż niektóre produkty konkurencji. Wrażenie ciężkości potęguje nieco fakt, że konkurencja serwuje tutaj często, nieco bardziej smukłe rozwiązania. MediaPad M3 Lite 10 ma bowiem 7,1 mm grubości, 240 mm szerokości i 173 mm wysokości. Przekątna ekranu to 10,1 cala, rozdzielczość Full HD. Jednostkę pochwalić należy za dość dobrą jasność, odwzorowanie barw i kąty widoczności. Zganić nieco trzeba za responsywność, ale tutaj swoje dokłada zapewne niezbyt mocna konfiguracja. Na plus zaliczyć również baterię, która ma 6600 mAh i pozwala na długie godziny zabawy. Ładowanie odbywa się przez port microUSB, co może być ważne dla osób, które przesiadły się już na nowszy standard USB-typu C.

Huawei umieścił czytnik linii papilarnych na dłuższej krawędzi tabletu. „Na dzień dobry” sugeruje tym samym użytkownikowi poziomą orientację urządzenia. Czytnik działa bardzo dobrze i szybko pozwala nam odblokować dostęp do tabletu. Wielokrotnie chwaliliśmy już w serwisie Technorady.pl nakładkę systemową EMUI. Nie inaczej będzie i tym razem. Wzorowana na wielu iOS-owych rozwiązaniach jest dość przyjemna w codziennej obsłudze. Zawiera też szereg udogodnień, jak choćby eliminację światła niebieskiego w nocy i automatyczne ograniczanie liczby powiadomień. Pochwalić też muszę obecność modemu LTE. W tej cenie urządzenia to prawdziwy rarytas. W Huawei MediaPad M3 Lite 10 nie zabrakło oczywiście aparatów. Główny ma rozdzielczość 8MP i nie robi szału. Nadaje się raczej do pospiesznej dokumentacji niż fotografowania. Za to 8MP przedni aparat, wyśmienicie sprawdza się w czatach wideo ze znajomymi. Nie mieliśmy w redakcji żadnych problemów z odpaleniem na urządzeniu nawet najnowszych i wymagających gier ze sklepu Google Play. Zauważyliśmy jedynie, że przy dłuższej rozgrywce urządzenie stawało się dość ciepłe. Na szczęście nie wiązało się to z jakimś drastycznym spadkiem wydajności. Wciąż mogliśmy kontynuować zabawę i rozgrywkę.

Podsumowując ocenę urządzenia trudno uciekać od ceny, którą musimy za nie w obecnej chwili zapłacić. Z pewnością to solidna propozycja za bardzo rozsądne pieniądze. Nie brak będzie klientów, którzy upatrują w Huawei MediaPad M3 Lite 10 prawdziwej okazji. I trudno z nimi polemizować pod jednym warunkiem. Nie jest to tablet dla „narwanych”. MediaPad M3 Lite 10 lubi się czasem przyciąć i na wykonanie niektórych zadań trzeba będzie poczekać.

About the Author

Podobne artykuły

Smartfony mają dość duży apetyt na prąd. Często uświadamiamy to sobie w najmniej odpowiednim...

Thule Subterra Duffel 60L – to wielka torba podróżna ze specjalnymi komorami na buty, kosmetyki i...

Zalewa nas prawdziwa powódź danych. Wedle szacunków przeciętna rodzina zgromadziła już ponad 4,5TB...