Fajne telefony nie muszą być drogie i Honor 9 jest tego doskonałym dowodem. Choć chcielibyśmy, żeby smartfon w Polsce kosztował tyle, co u naszych zachodnich sąsiadów, nawet w tej nieco wyższej cenie możemy go śmiało polecić.

Kiedyś firma reklamowała się hasłem „dla odważnych”. Teraz nie trzeba być odważnym, Honor 9 sprawdzi się w rękach każdego. To bardzo fajny smartfon, gdzie udało się dobrze wyważyć przestrzenie, na których można nieco oszczędzić. W efekcie dostajemy dobre urządzenie o tysiąc złotych tańsze niż tegoroczne flagowce. Redakcyjnie podoba nam się w Honor 9 tak wiele rzeczy, że wszystkie minusy na końcu artykułu wymieniamy z obowiązku. Nie przekreślają one bardzo pozytywnej recenzji tego urządzenia. Podobają nam się podzespoły, solidny wygląd i materiały, z których go wykonano. Szkło i aluminium robią bardzo dobre wrażenie. Podoba nam się również nakładka – EMUI jest bardzo dojrzały i wygodny w użytkowaniu. W wielu miejscach przypomina doskonały iOS firmy Apple.

Nie mamy większych uwag, jeśli chodzi o wyświetlacz. 5.15 cala i rozdzielczość Full HD daje zagęszczenie pikseli na poziomie 428 PPI. Ekran jest wystarczająco jasny i kontrastowy, aby zobaczyć, co na nim się dzieje nawet w pełnym słońcu. Można zastanawiać się nad odchudzaniem ramek, co lansuje obecnie konkurencja. To jednak kwestia osobistych preferencji. Dobrze w teście spisywała się bateria. Honor 9 ma ogniwo o pojemności 3200 mAh. W ciągu pół godziny możemy naładować baterię do 40% pojemności. Pełne naładowanie nawet w trybie szybkim trwa dłużej niż u konkurencji, ale w sytuacji, gdy większość osób ładuje swoje urządzenia w nocy, nie stanowi to większego problemu.

Na plus zaliczamy również dwa aparaty. Honor 9 kopiuje tutaj rozwiązania znane z flagowców Huawei. Jeden aparat jest monochromatyczny. Nie są one sygnowane żadnym renomowanym logiem renomowanego producenta optyki lub aparatów, jak miało to wcześniej miejsce w wypadku firmy matki (Huawei i Leica). Matryce 20MP oraz 12MP w większości sytuacji radzą sobie bardzo dobrze i pozwalają użytkownikowi zrobić fajne zdjęcia. Na plus zaliczyć tutaj trzeba 2x bezstratny zoom optyczny oraz bogate tryby fotograficzne w oprogramowaniu, które znamy już z innych smartfonów chińczyków. Gorzej sytuacja prezentuje się w słabym świetle, bo z pewnością konkurencja ma tutaj więcej do zaoferowania, ale więcej o tym poniżej.

Genialnie działa czytnik odcisków. Błyskawicznie pozwala odblokować nam dostęp do urządzenia. Podoba nam się również sterowanie smartfonem. Honor 9 jest w tym zakresie dość wszechstronny. Możemy zdecydować się na obsługę gestów na klawiszu home, gdzie jedno stuknięcie oznacza powrót w menu a dłuższe przytrzymanie powrót do ekranu głównego. Możemy tutaj również korzystać z dodatkowych przycisków (wstecz oraz ostatnich aplikacji) na obudowie, poniżej ekranu pojawią się wtedy niebieskie kropki. To bardzo wygodne i każdy może ustawić sterowanie zgodnie z preferencjami. Dobrze sprawdza się procesor Kirin 960 z 4GB pamięci RAM. Taka konfiguracja jest wystarczająca do większości zastosowań. Urządzenie działa płynnie i dobrze reaguje na polecenia. W redakcji spodobał nam się również port podczerwieni. Honor 9 może sterować telewizorem, odtwarzaczem DVD i innymi urządzeniami w domu. To bardzo miły dodatek i funkcja smartfonu.

Honor 9 – co nam się nie podoba

Oczywiście Honor 9 nie jest smartfonem bez wad. Wytknąć mu można choćby zbierającą odciski palców i bardzo śliską tylną obudowę. O ile płaska powierzchnia i zaokrąglone krawędzie sprawiają, że smartfon doskonale trzyma się dłoni. O tyle odłożenie Honor 9 na choćby lekko pochyły stół może już stanowić duży problem. Smartfon zwyczajnie stoczy się po płaskiej powierzchni. Przyszły użytkownik musi więc na to zwrócić uwagę i uważać, by w ten błahy sposób nie potłuc urządzenia. Kłopotliwa jest również ocena tego, jak aparat radzi sobie w słabym świetle. Zdjęcia bez statywu dla Honor 9 są raczej wyzwaniem. Niezbyt jasna optyka (f 2,2) sprawia, że musi on windować nieco ISO i pojawiają się na fotografiach szumy. Trudno też „z ręki” uchwycić ostre zdjęcie. Wystarczy jednak, że dysponujemy statywem i uruchomimy świetny tryb nocny i okazuje się, że możemy już osiągnąć bardzo dobre rezultaty. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że to już pewnego rodzaju „gimnastyka” i większość użytkowników chciałaby, aby smartfon z marszu radził sobie nieco lepiej w słabym świetle. Honor 9 ma także elektroniczną stabilizację i w filmach wideo widać, że nie radzi ona sobie tak dobrze, jak konkurencja.

Problemem, którego nie odczuje większość użytkowników, jest hybrydowy port na karty sim. Może pracować w konfiguracji karta nano SIM + karta micro SD lub dwie karty nano SIM. Rozwiązanie powszechne i wykorzystywane przez wielu producentów. Utrudniające jednak rozbudowę pamięci użytkownikom, którzy na stałe korzystają z dwóch kart SIM. Producent zrezygnował również z trybu active przy obsłudze dwóch kart na rzecz standby. Można też narzekać, że w standardzie mamy złącze USB — typu C 2.0. Podłączając smartfon do komputera pliki będą więc przesyłane wolniej niż przez współczesne flagowe rozwiązania, gdzie wykorzystuje się złącze 3.0. Pamiętać trzeba jednak, że takie przesyłanie plików nie jest zbyt często wykorzystywane przez wielu użytkowników. Nie podoba nam się również, że cena urządzenia w Polsce jest wyższa niż np. w Niemczech. W Polsce za Honor 9 zapłacić musimy dzisiaj 2199 złotych. Nie zmienia to jednak, że Honor 9 oceniamy bardzo dobrze i z pewnością możemy polecić.

About the Author

Podobne artykuły

Thule Subterra Duffel 60L – to wielka torba podróżna ze specjalnymi komorami na buty, kosmetyki i...

Zalewa nas prawdziwa powódź danych. Wedle szacunków przeciętna rodzina zgromadziła już ponad 4,5TB...

W świecie tabletów z Androidem ciężko znaleźć dzisiaj wydajne, ale równocześnie przystępne cenowo...