Thule udało się stworzyć bardzo ciekawą torbę na weekendowe wyjazdy. Subterra Luggage łączy funkcję świetnej walizki i dużej torby na ramię. Bagaż można łączyć i rozdzielać, a jego główną część zostawić w hotelu, by pójść na biznesowe spotkanie lub zwiedzanie miasta.

Thule Subterra Luggage to bardzo wszechstronne rozwiązanie. Dostajemy 3 w 1 – walizkę oraz torbę. Oba elementy połączone długim zamkiem, który sprawia, że możemy je z łatwością podzielić na dwa niezależne bagaże podręczne. Walizkę na kółkach uzupełni wtedy duża torba, którą zarzucimy na ramię i ruszymy w miasto zostawiając przy okazji w hotelu znaczną część niepotrzebnego balastu na kołach. Do bagażu na ramię bez problemu zapakujemy laptopa i wiele innych rzeczy, które przydadzą nam się na biznesowych spotkaniach lub w trakcie zwiedzania. Krótkie wyjazdy z tą walizką stają się prawdziwą przyjemnością. A wszechstronność Thule Subterra Luggage docenić z pewnością może niejeden biznesmen.

W tę torbę podróżną bardzo łatwo się zapakować. W zorganizowaniu naszego bagażu pomaga przestrzenne wnętrze podzielone na osobne komory. Mamy siatkową kieszeń z zamkiem błyskawicznym, która zapewni nam szybki dostęp do kluczy, portfela i drobnych przedmiotów potrzebnych często w podróży. Na zewnątrz zacisnąć możemy pasy kompresyjne. Utrzymają one wtedy nasze rzeczy na swoim miejscu. Całość Thule Subterra Luggage została pomyślana w taki sposób, aby łatwo było oddzielić brudną odzież i buty od innych, czystych rzeczy. Warto wspomnieć również o takich drobiazgach jak wbudowana kieszonka na plakietkę adresową lub taśmę, do której przyczepić możemy dodatkowy bagaż np. niewielki plecak.

Thule słynie z jakości i nie inaczej jest w wypadku torby Subterra Luggage. Wykonano ją z trwałego Nylonu 800D. Panel tylny zaś z odlewanego polipropylenu. Producent zapewnia, że konstrukcja jest trwała i pochłania uderzenia, które w podróży nie są niczym wyjątkowym. Wiadomo, że służby lotniskowe dość swobodnie przerzucają walizkami, czemu zresztą trudno dziwić się w takim nawale pracy. Thule Subterra bez problemu powinien znieść takie trudy podróży. Wspomnieć muszę, że walizka waży niespełna 3,5 kg. Pomieści zaś aż 56 litrów ładunku. W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na jeden szczegół, ograniczeniach wagi w bagażu podręcznym i rejestrowanym na pokładach samolotów. Thule Subterra Luggage mógłby być nieco lżejszy.

Z przyjemnością ciągnąłem za sobą Thule Subterra Luggage w trakcie podróży. Kółka to właściwie mistrzostwo świata. Nie wiem jak inżynierom udało się to osiągnąć ale wydobywa się z nich minimalny hałas. Przyjemne terkotanie nie ma nic wspólnego z hałasującymi walizkami, które często słychać na chodnikach wielkich miast. Ktoś pomyślał również, że na niektórych starówkach wciąż można spotkać kostkę brukowaną. Kółka są więc na tyle duże, że również po takich wybojach da się z powodzeniem przejechać walizką.

Nie znaczy to jednak, że w Subterra Luggage podobało mi się wszystko. Poza wagą, o której wspominałem wyżej, ze względu na kłopoty z kręgosłupem, zamieniłbym naramienną torbę na dopinany plecak. Chętnie walizkę uzupełniłbym właśnie o coś, co mogę odpiąć później i wrzucić na oba ramiona. Z pewnością łatwiej byłoby mi rozłożyć ciężar i zwiedzać. Rozwiązanie jest też na tyle innowacyjne, że trzeba się przyzwyczaić, które suwaki należy ze sobą połączyć, aby zespolić torbę z walizką. W trakcie testu zdarzyła mi się drobna pomyłka i musiałem przez chwilę zastanowić się, gdzie popełniłem błąd, że elementy do siebie nie do końca pasują. Walizka kosztuje też obecnie około 1500 złotych, co z pewnością jest dość znacznym wydatkiem dla wielu podróżujących.

About the Author

Podobne artykuły

Thule Subterra Duffel 60L – to wielka torba podróżna ze specjalnymi komorami na buty, kosmetyki i...

W świecie tabletów z Androidem ciężko znaleźć dzisiaj wydajne, ale równocześnie przystępne cenowo...

Polska ma jedne z najniższych cen na rynku usług mobilnych w Europie. Możemy wybierać spośród...