Filmy 4K bez 4K

Telewizory  /   /  By Paweł Okopień

W zeszłym tygodniu LG z hukiem ogłaszało dostęp do 30 filmów w 4K dla wszystkich posiadaczy najnowszych telewizorów tej firmy. Problem w tym, że filmy te niestety nie są w 4K. Zostały do ultra wysokiej rozdzielczości „dopasowane”.

Niestety, filmy, które LG z Filmbox oferuje w swojej aplikacji VOD zostały udostępnione osobom odpowiedzialnym za ich przygotowanie w niższej niż 4K rozdzielczości. Za pośrednictwem potężnych procesorów w studiach podniesiono ich jakość do UHD, starając się przy tym zaoferować jak najwyższej jakości obraz. Proces taki nazywamy upscalingiem. Mniej skutecznie, ale to samo robią również telewizory, gdy dostają sygnał o niższej rozdzielczości.

Jednak, aby film rzeczywiście był w 4K (3840 x 2160 pikseli) musi zostać nakręcony w takiej lub wyższej rozdzielczości i w takiej formie dostarczony do widza. W przypadku kamer cyfrowych, od kilku lat powstają już filmy w natywnej rozdzielczości 4K ( Kinowe 4K, to rozdzielczość 4096×2160 pikseli). Także klasyczna taśma filmowa po konwersji do sygnału cyfrowego oferuje ultra wysoką rozdzielczość.

W ofercie LG dostaliśmy 30 filmów, które tylko na papierze są w 4K. W rzeczywistości są sztucznie do niej podniesione. Nie ma, więc mowy o rewolucji. Mamy, za to zaniżanie standardów już na samym starcie nowej technologii. Dochodzi do dewaluacji 4K tak jak, stało się to z HD, gdzie jakość kanałów telewizyjnych zdecydowanie pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście, trzeba mieć w głowie to, że jakość streamingu tych filmów jest znacznie wyższa niż w przypadku innych serwisów VOD, ale nadal nie ma tu mowy o 4K.

DSC04518

Sytuacja trochę lepiej wygląda w przypadku konkurencyjnej oferty Samsunga. Producent od czerwca oferuje nabywcom telewizorów z serii HU dostęp do usługi Strefa VOD UHD. Samsung od początku zapowiadał, że tylko część filmów będzie w natywnym 4K, a pozostałe upscalowane. W tej chwili na 14 dostępnych filmów, 3 są rzeczywiście w 4K – „Biegnij chłopcze biegnij”. „Pożądanie” oraz „Idealne Matki”.

Z jednej strony trzeba się cieszyć, że producenci dynamicznie działają na rzecz rozwoju 4K w Polsce. Potrzebujemy treści w tej rozdzielczości i popularyzacji nowego standardu. Potrzebujemy też testów i prób, zwłaszcza tych związanych ze streamingiem wideo o ultrawysokiej rozdzielczości. Jednocześnie producenci powinni wyraźnie oznaczać, które materiały są rzeczywiście w 4K a, które tylko upscalowane. Tak, aby konsumenci byli świadomi co oglądają. Inaczej nie dostrzegą walorów płynących z wyższej rozdzielczości.

About the Author

Podobne artykuły

Odtwarzanie filmu w rozdzielczości 4K z domowego serwera to wcale nie jest łatwe zadanie. W tym...

Thomson wprowadza nowy produkt, zaprojektowany z myślą o użytkownikach telewizorów Smart TV....

Niegdyś telewizor kineskopowy był wyznacznikiem wyższego statusu społecznego. Na pierwsze tego typu...